Europejski Dzień Bez Samochodu był w Krakowie jednocześnie dniem, w którym oficjalnie przekazano rowerzystom piętnaście kontrapasów w ścisłym centrum miasta i na Kazimierzu. Zamiast symbolicznego „przecięcia wstęgi” była rowerowa eskapada po nowowyznaczonych ścieżkach, której przewodził Wiesław Starowicz, wiceprezydent Krakowa.
Na ulicach jednokierunkowych, gdzie rowerzyści mogą jechać „pod prąd” wprowadzono ograniczenia prędkości. Choć drogi dla rowerzystów nie są już czymś wyjątkowym to nadal, nie tylko dla zmotoryzowanych uczestników ruchu, są idealnym miejscem do parkowania lub spaceru.
Tagi:kontrapasy-ścieżki rowerowe-Kraków-strefowanie prędkości-oznakowanie poziome-oznakowanie pionowe-parkowanie
Wykop to
Poleć znajomemu
Komentarze (5)

Gość
:
|
Groźna Mina Groźna Mina i Stanowczy Głos pana inżyniera i od razu wszyscy wierzą, że nie można wpuścić rowerów pod prąd bez wyznaczania kontrapasów. Oj, może Marcin Hyła nagrałby swój spot, z jeszcze bardziej Groźną Miną i jeszcze bardziej Stanowczym Głosem? Co wtedy będzie? |
|
Gość
:
|
Kontrapasy = inwestycja A może z tymi kontrapasami to jest taki zamierzony ruch Jak ludzie będą parkować na kontrapasach to Straż Miejska będzie im wlepiać mandaty i pieniądze na kontrapasy się zwrócą Tylko szkoda, że w tej chwili egzekwowanie przepisów ze strony strażników jest raczej mierne, ale może się poparawi |
|
Gość
:
|
Dlaczego nie ma głosu drugiej strony? Popieram autora pierwszego komentarza - kto robił ten materiał, że przedstawił tylko zdanie strony ZIKiT-owskiej, a zdanie strony społecznej skwitowano tylko wypowiedzią pana z ZIKiT-u, że "nie da się zrobić tak jak chcieli rowerzyści"? Czy autorzy tego materiału w ogóle znają takie pojęcie jak RZETELNOŚĆ DZIENNIKARSKA? |
|
Gość
:
|
planowanie konfliktów Zadziwiające jest jak urbaniści potrafią zaplanować miejsca konfliktowe i kolizyjne. Zamiast ruch upłynnić. Oczywiście, że ruch rowerów pod prąd powinien odbywać się po wprowadzeniu jedynie oznaczeń pionowych "nie dotyczy rowerów" - czytelniejsze, BEZPIECZNIEJSZE, TAŃSZE, nie wywołujące konfliktów i niechęci ze strony różnych użtkowników dróg. Drugie zdziwienie to jak ruch rowerowy w Krakowie wzrasta z roku na rok wbrew sabotażom władz miasta świetnych pomysłów wypływających z grona organizacji rowerowych. |
|
Gość
:
|
Kontra pasy to chyba nie tak Jak patrze na te rozwiązania z kontrapasem to ciarki przechodzą po plecach- bo zrobiono to chyba niejako z automatu nie patrząc na szerokości dróg. Widziałem je w paru miejscach i to normalnie horror.: samochody zaparkowane nawet prawidłowo za nimi wymalowany ten kontrapas a dalej coś niby pas ruchu bo jego szerokość niewiele się rożni od szer kontarapasu. Efekt jest taki że auta które jada tym niby pasem tak NIBY się na nim mieszczą ale raczej wjeżdżając na pas dla rowerów że nie wspomnę już o jakichkolwiek odległościach - przecież to w ogóle jest niebezpieczne i niezgodne z prawem. 1. Pas ruchu to min 2.25 dla drogi klasy dojazdowej a czasem chyba zostaje niecałe 2 m 2. wyjeżdżający kierowca zaparkowanego samochodu może mieć duży problem z dostrzeżeniem jadącego zaraz zanim rowerzysty, że nie wspomnę tu o dzieciakach na rowerze |
|
Napisz komentarz






Tylko szkoda, że w tej chwili egzekwowanie przepisów ze strony strażników jest raczej mierne, ale może się poparawi







