Bezpieczeństwo Ruchu Drogowego w Polsce u progu nowej polityki transportowej Unii Europejskiej” to zasadniczy temat międzynarodowego seminarium GAMBIT 2010, które odbyło się na Politechnice Gdańskiej. Przez dwa dni prezentowano programy i metody mające wpływ na poprawę bezpieczeństwa na drogach. Odnoszono się także do znacznego spadku liczby śmiertelnych ofiar wypadków drogowych w kraju.
Wykop to
Poleć znajomemu
Komentarze (1)

Gość
:
|
Gambit Trudno do konca wypowiedziec sie na te mat tej konferencji na podstawie tego materialu ale padlo kilka ciekawych rzeczy.Pan dr Jamroz stwierdzil-i totaj sie z nim zgadzam w 100%-ze gdyby na nasze drogi oznaczone jako niebezpieczne przeniesc szwedzkich kierowcow to z czarnych byly by biale.Wniosek z tegojest bardzo prosty: przebudowujmy drogi ale jednoczesnie "przebudowujmy " tez kierowcow.Czesciowo mozna to zrobic przez wymuszenie zachowan (geometria, szykany czy np drogi 2+1 na szwedzka modle) ale wychowanie kierowco to zadanie glownie dla prawodawcy i Policji.Najpierw prawodawca musi wprowadzic takie prawo ktore pozwoli potem Policji na zdyscyplinowanie kierowcy.Idac dalej w kierunku Szwecji :tutaj kierowcy sa zdyscyplinowani bo kary sa bardzo dotkliwe.I tak np za przekroczenie dozwolonej predkosci o 30 km/h zabierane jest na miejscu prawo jazdy a kara jest juz wymierzana sadownie i jej nanizszy wymiar to 1200 euro.Wiec kierowcy sie zupelnie nie oplaca zadna przesada na drodze.A w Polsce ?Czlowiek jadacy na 90 km/h z szybkoscia 198 dostaje 500zl i 6 pkt karnych.A jak nazbiera maxa to idzie na kurs gdzie odsiedzi pare nudnych godzin (nie ma po tym zadnego egzaminu z tego co uslyszal!!!) , zdejmuje mu sie 6 punktow i jezdzi dalej.Czy to nie jest absurd? Sluchalem tego policjanta i zastanawiam sie ile jeszcze mozna powiedziec do kamet´ry.Toz to sa jakies brednie.W Polsce mnostwo ludzi jezdzi np bez pasow.Widac to w miastach na kazdym kroku i nic latwiejszego niz takich delikwentow wylapywac.Wystarczy stanac nqa skrzyzowaniu i wyjsc przy czerownym.Zawsze bedzie ktos..A polska Policja? Ustawia sie nie tam gdzie jest latwo zlapac a nie tam gdzie jest rzeczywiscie niebezpiecznie.Wiec ta gadka to typowe gadanie do kamery.No i polis tego Pana ktory mowi ze oni daza do przebudow miejsc niebezpiecznych itd.Kolejny mit i opowiadanie o czyms o czy sie ma mgliste pojecie.Jak mozna cos przebudowywac skoro brakuje Wytycznych ktore by pozwalaly na madre przebudowy.Typowy przyklad to miasteczko holenderskie w Polawach.Cos co w "normalnej "Europie jest norma (przeciez tego typu rozwiazan jest bez liku nie tylko w Holandii) w Polsce wymaga specjalnej zgody samego Ministra Infrastruktury! Czy nie jest to jakas paranoja ze na wybudowanie czegos normalnego i zgodnego ze sztuka drogowa wymagane sa specjalne dokumenty?Wiec o czym ten Pan opowiada? Ze bedzie budowal zgodnie z obowiazujcym DzU 43? I co takiego wybuduje? Kolejnego gniota? Pan prof.Krystek ma racje mowiac ze jeden osrodek wprowadza program wzorowany na Francji ( nie do konca sie z nim zgadzam bo kamery to tylko redukcja punktowa i cos wyrwane z calego systemu) a drugi-dla poklasku gawiedzi-bo gawiedz nie lubi jak sie ich ogranicza- wetuje te dzialania.To kolejny idiotyzm.Gdyby drugi osrodek zawetowal wprowadzenie kamer na zasadzie ze jest to dzialanie wyrwane z ogolnego kontekstu to mozna by sie z tym zgodzic.Ale wetowanie czegos co w jakism stopniu przyczyni sie do uspokojenia ruchu przynajmniej w miejscach niebezpiecznych (a ze miedzy kamerami jest "hulaj dusza mamy CBR" to inna bajka) jako niezgodnego z czym tam swiadczy o kolejnym igraniem zyciem ludzkim . Co do samego Gambitu.Przeczytalem to dos uwaznie i staralem sie porownac ze szwedzka Wizja Zerowa (Gambit sie na nia powoluje).Wniosek? Nie ma porownania.WZto dokument ktoremu podporzadkowane sa wszystkie dzialania drogowe:Normatyw,jakosc wykonania, prawo itd.I jest to dokument przestrzegany i obowizujacy.A Gambit?To jest takie sobiepisanie typu "sobie a Muzom".Zadnych konkretow za ktorymi by sie cos dzialo.Czyste akademockie gadanie ktorym podniecaja sie dzis tylko akademicy.Bo rzad tak czy siak robi swoje.Dzis wazne jest ile km autostrad sie wybudowalo a BRD jest fajnym tematem na pogaduszki.Ludzie gineli,gina i ginac beda a wladza nie bedzie rozliczana za to ilu mniej zginelo (co za roznica czy jest to 5 czy 4 tys rocznie.Cyfra ktora jest tylko cyfra ktora nie jest wazna w powszechnej znieczulicy na BRD) a za to ile oddano km autostrady.Bo jak na razie to z Gambitu niewiele wynika a przynajmniej niewiele widac. Oczywiscie programy poprawy BRD sa potrzebne.Tylko ze trzeba sie zajac konkretami a nie gadaniem.A jak juz gadac to o tym co konkretnie da sie poprawic.A latanie w churach zostwic lotnikom. |
|
Napisz komentarz














